Ostatnia misja w roku. Powstały przepisy kulinarne dla przyszłych astronautów
Zakończyła się ostatnia analogowa misja kosmiczna realizowana w pilskim Habitacie Lunares. Po dwóch tygodniach drzwi habitatu Lunares otworzyły się ponownie, a ośmioosobowa załoga mogła odetchnąć świeżym, zimowym powietrzem po dwóch tygodniach izolacji. Ostatnią załogę tego roku, poza kontrolerami misji, przywitała także „Jedynka” – Polskie Radio.
Z symulowanego Księżyca wrócili: Axel Tricaud, Karin Brünnemann, Łukasz Laskus, Sara Borjanovic, Aleš Svoboda, Karim Garad, Ellie Loehr oraz Maria Malanowska. Choć przed misją pochodzili z różnych zakątków świata, po misji stali się jedną, kosmiczną rodziną. Jak przyznają kontrolerzy misji, te dwa tygodnie były wyzwaniem pod względem organizacyjnym. Wszystko jednak przebiegło sprawnie i bez problemów, których by się nie dało rozwiązać.
Zawsze przypominamy analogowym astronautom, że my także jesteśmy częścią załogi – tłumaczy Agata Mintus, koordynatorka badań i dyrektorka ds. misji. – Oprócz współpracy na pokładzie, niezwykle ważnym aspektem jest także zdalna współpraca z nami. Izolacja działa różnie na ludzi, czasami wywołuje stres, zdenerwowanie. Są to normalne reakcje, na które jesteśmy przygotowani. W czasie tej misji mieliśmy wiele dodatkowych czynników – nocowanie w schronisku poza bazą, więcej osób na pokładzie – więc musieliśmy też bardziej współpracować z załogą. Po tych dwóch tygodniach możemy powiedzieć, że misja przebiegła pomyślnie i cieszymy się, że jeszcze przed nowym rokiem udało się przeprowadzić ośmioosobową misję. Jak zawsze, załoga przyczyniła się do ulepszenia habitatu. Przygotowali scenariusze na awaryjne sytuacje podczas spacerów kosmicznych, zaproponowali parę rozwiązań dotyczących ośmioosobowych misji, a nawet zostawili przepisy kulinarne dla kolejnych załóg. Podczas tej misji jeden z członków załogi był także kucharzem z zamiłowania, więc analogowi astronauci nie mogli narzekać na brak dobrego jedzenia.

Na pokładzie misji było aż dwóch lekarzy, co nie zdarza się często. Załoga przeszła więc pełne szkolenie z zakresu udzielania pomocy, co przydało się w czasie awaryjnego scenariusza. Zespół wracający ze spaceru kosmicznego musiał udzielić pomocy tajemniczemu astronaucie, który nieprzytomny leżał na powierzchni Księżyca. Załoga w habitacie musiała podążać za procedurami, które przygotowali lekarze, a astronauci w strefie EVA w tym czasie mieli przetransportować nieprzytomnego na saniach do habitatu. Na szczęście wszystko przebiegło według planu, załoga zachowała zimną krew i udało się uratować tajemniczego astronautę, czyli manekina przygotowanego na powierzchni Księżyca.

Za nami ostatnia misja w tym roku, jednak nie tak dużo czasu dzieli nas od kolejnej – dodaje Leszek Orzechowski, dyrektor placówki Lunares Research Station. – Choć po drodze będziemy mogli trochę odpocząć, to na początku stycznia powitamy kolejną załogę w Pile. Możemy zagwarantować, że w 2024 roku czekają nas równie ciekawe misje, jak w 2023.
Analogowe misje kosmiczne są realizowane w ramach projektu pn. "Miasto Piła z nową energią!" współfinansowanego ze środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego na lata 2014-2021 pod hasłem "Wspólnie działamy na rzecz Europy zielonej, konkurencyjnej i sprzyjającej integracji społecznej.

Materiał opracowała Katarzyna Ignatowicz, Lunares.
Zdjęcia: Lunares Research Station

