Teraz każdy codziennie musi robić coś dla środowiska
To wniosek z debaty, która dzisiaj z inicjatywy Pilskiego Banku Żywności i Urzędu Miasta Piły, odbyła się w sali miejskiej Centrum Konferencyjnego TBS. W spotkaniu uczestniczyli uczniowie pilskich szkół, na których pytania odpowiadali: zastępca prezydenta Piły Beata Dudzińska, przyrodnik i dyrektor Nadnoteckiego Instytutu Uniwersytetu Adama Mickiewicza Paweł Owsianny oraz prezes Pilskiego Banku Żywności Mieczysław Augustyn.
Pretekstem do dyskusji, był finansowany z Funduszy Norweskich projekt #społeczności nie marnują, z powodzeniem realizowany w Pile przez Pilski Bank Żywności oraz wyniki ankiety, jaką wśród pilan przeprowadził PBŻ. I w opinii mieszkańców naszego miasta najbardziej negatywny wpływ na środowisko ma: marnowanie: żywności, wody i energii elektrycznej. Z kolei do najpoważniejszych problemów zauważanych przez pilan w naszym mieście należą: podrzucanie śmieci i gabarytów, brak zbiorników wodnych i retencyjnych na deszczówkę, złe zagospodarowanie żywności, brak lodówki społecznej, brak możliwości zagospodarowania odzieży używanej.
Podczas debaty uczestnicząca w niej młodzież udowodniła, że doskonale wie jakie są powody stale pogarszającego się stanu środowiska naturalnego i postępujących negatywnych zmian klimatu.
- Gdyby nie działalność człowieka, dzisiaj działania na rzecz środowiska nie byłyby potrzebne i ekologia nie byłyby tak ważnym temat – stwierdził jedne z uczestników.
Młodzi ludzie pokazali również, że wiedzą co trzeba zrobić, żeby negatywne zjawiska zatrzymać i odwrócić.
- Tylko jak do tego przekonać dorosłych? Jak mam walczyć z rodzicami, w sytuacji kiedy wszystko z dnia na dzień drożeje, a ekologiczne produkty są dużo droższe od tych nieekologicznych? - pytał Olek, który jak podkreślił był uczestnikiem młodzieżowego strajku klimatycznego.
Prelegenci namawiali uczestników spotkania przede wszystkim do codziennego wykonywania małych kroków na rzecz środowiska, na przykład: nie marnowania żywności, oszczędzania wody, czy nie wyrzucania śmieci gdzie popadnie.
- Pojęcia ekologii i niemarnowania, zrodziły się w momencie, kiedy produkty i towary stały się powszechnie dostępne. Wyzwaniem najbliższej przyszłości będzie konieczność zmiany stylu życia i ograniczenie konsumpcji. W Pile można zacząć od prostych rzeczy, zamiast więc brać na skateplazę napoje w plastikowych butelkach – które później tam zostają - weźmy bidony i napełniajmy je wodą ze znajdującego się tam ujęcia – mówiła zastępca prezydenta Piły Beata Dudzińska.
- Czy wiecie, że w gospodarnej niby Wielkopolsce, co roku wyrzuca się ponad 550 000 ton żywności? Gdyby zapakować ją do 30-tonowych TIR-ów, to sznur samochodów ciężarowych ciągnął by się od Poznania do Lublina. Róbmy listę zakupów i kupujmy tyle ile nam potrzeba. Namawiajmy do tego innych, w tym dorosłych – powiedział prezes PBŻ Mieczysław Augustyn.
- Tylko, że nie wystarczy o tym mówić. To trzeba robić teraz, już – podkreślił przyrodnik i dyrektor Nadnoteckiego Instytutu UAM Paweł Owsianny.

W debacie uczestniczyli uczniowie pilskich publicznych szkół podstawowych oraz szkól salezjańskich. W spotkaniu nie wzięli udziału szkół średnich, podległych Starostwu Powiatowemu w Pile.
Piotr Gadzinowski

