Najpopularniejsze zwierzę domowe – nie kupuj, adoptuj!

Koty to najpopularniejsze zwierzęta domowe, które towarzyszą człowiekowi od bardzo dawna. Naukowcy odkryli, że dzikie i płochliwe koty zostały oswojone nawet 2500 lat przed naszą erą, a udomowione zostały tysiąc lat później. Dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Kota, który celebrowany jest także w Pilskim Schronisku dla Zwierząt „Miluszków”.
Przygarnij kota ze schroniska
Czym koty zaskarbiły sobie sympatię człowieka? Może tym, że wyglądają jak słodkie i niewinne przytulanki, ale mają duszę i charakter tygrysa, którego nie da się prowadzić na smyczy.
- Koty są przewrotne: z jednej strony chodzą swoimi ścieżkami, nie przejmują się tym co wokół, a z drugiej towarzyszą człowiekowi na każdym kroku, chcą być tam, gdzie on. Plączą się pod nogami, gdy chodzimy, gdy siadamy w fotelu, wskakują na kolana i domagają się pieszczot. Ale to świetni przyjaciele – zapewnia Kama Frąckowska-Pilarska, z Fundacji "Miluszków".

Kot to doskonały towarzysz zarówno dla rodzin, jak i osób samotnych. Nie jest tak absorbujący jak pies, nie wymaga częstych spacerów, lecz wystarczy mu kuweta. Kot nie będzie rozpaczał i hałasował na cały blok – jak to zdarza się psom - gdy właściciele wyjdą na wiele godzin do pracy, lecz wykorzysta ten czas na drzemkę lub inne kocie przyjemności.
- Oczywiście warto wziąć pod uwagę adopcję takiego mruczącego przyjaciela ze schroniska, bo choć to zwierzęta po przejściach, to jednak potrafią odwdzięczyć się człowiekowi za miłość, opiekę i ciepły kąt nie gorzej niż rasowe zwierzęta kupione za ogromną cenę – mówi Alicja Dorsch, prezes schroniska dla zwierząt w Pile.

Jak pomagać kotom?
Warto podkreślić, że Światowy Dzień Kota został ustanowiony nie tylko po to, żeby w jeden dzień roku właściciele mogli wyjątkowo rozpieszczać swoich mruczących towarzyszy życia. Jest jeszcze jeden cel, równie ważny: zwrócenie uwagi na los kotów bezdomnych, wolno żyjących czy przebywających w schroniskach dla zwierząt.
Z okazji Dnia Kota warto więc zastanowić się jak możemy pomóc. Najlepszym prezentem byłaby adopcja. W Miluszkowie, pilskim schronisku dla zwierząt, wiele kotów każdego dnia z nadzieją czeka na nowy dom i ludzi, którzy obdarzą ich miłością. Chociaż mruczki w schronisku mają dobre warunki: mają woliery, po których mogą bezpiecznie się przechadzać, mają zapewnione odpowiednie pożywienie i opiekę weterynaryjną, to jednak największe schroniskowe udogodnienia nie zastąpią prawdziwego domu.

Ale decyzję o adopcji kota należy dobrze przemyśleć. Pamiętajmy, że kot w domu to nie tylko radość, ale też obowiązki i wydatki, a czasem także szkody wyrządzone przez czworonoga (oczywiście niechcący). Wprowadzenie się kota czasami może wymagać drobnych przemeblowań. Na pewno trzeba pogodzić się również z tym, że kot, a dokładniej jego sierść, będzie wszędzie.
- Gdy podejmujemy decyzję o przygarnięciu pod swój dach kota, musimy wziąć pod uwagę wiele czynników. Zwierzę wymaga nie tylko dobrej jakościowo karmy, wizyt u weterynarza, które są kosztowne, akcesoriów i zabawek, ale również tego, żeby dom był dla niego bezpieczny. Należy również zrozumieć naturę kota. Kot lubi się bawić, lubi polować. Gdy nie może robić tego w naturalnym środowisku, będzie polował i bawił się tym, co ma pod łapą: doniczkami z kwiatami stojącymi na parapecie, ozdobami na półkach, stojącym na stole wazonem lub kubkiem czy zwisającym obrusem – dodaje A. Dorsch.

Dlatego należy pamiętać, by dom, w którym mieszka kot, był bezpieczny i że należy zapewnić zwierzakowi jego zabawki i drapaki, które odciągną uwagę od domowych akcesoriów. Światowy Dzień Kota jest idealną okazją do tego, by sprawić swojemu mruczkowi nową zabawkę czy drapak, na którym będzie mógł zdzierać pazury.
A co, jeśli mimo wszystko nie mamy warunków, by zostać opiekunem kota? Można wesprzeć zwierzęta w inny sposób. Można skontaktować się ze schroniskiem i podarować na przykład dobrej jakości żwirek, zabawki, drapaki. Mruczki będą zadowolone z takiego prezentu.

Pomagaj mądrze!
Nie zapominajmy również o kotach wolnożyjących. To zwierzęta, których nigdy nie były udomowione i które ponad wszystko cenią sobie wolność. Raczej nie będą się dobrze czuły, gdy nagle zostaną zabrane przez człowieka do domu, a tym bardziej do schroniska. Dla kotów wolno żyjących będzie to odebraniem wolności. Dlatego pomagajmy mądrze. Dokarmiajmy, ale nie resztkami ze stołu, lecz karmą przeznaczoną dla kotów lub wspierajmy osoby, które dokarmiają koty. Jeżeli to możliwe, postawmy budkę – wzorem mogą być te stawiane w Pile z inicjatywy władz miasta - w której koty będą mogły schować się przed zimnem.
Źródło i zdjęcia kotów: Pilskie Schronisko dla Zwierząt "Miluszków"
Zdjęcia domku dla kotów: UM Piły

