Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies klikając przycisk Ustawienia. Aby dowiedzieć się więcej zachęcamy do zapoznania się z Polityką Cookies oraz Polityką Prywatności.
Ustawienia

Szanujemy Twoją prywatność. Możesz zmienić ustawienia cookies lub zaakceptować je wszystkie. W dowolnym momencie możesz dokonać zmiany swoich ustawień.

Niezbędne pliki cookies służą do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i umożliwiają Ci komfortowe korzystanie z oferowanych przez nas usług.

Pliki cookies odpowiadają na podejmowane przez Ciebie działania w celu m.in. dostosowania Twoich ustawień preferencji prywatności, logowania czy wypełniania formularzy. Dzięki plikom cookies strona, z której korzystasz, może działać bez zakłóceń.

Więcej

Tego typu pliki cookies umożliwiają stronie internetowej zapamiętanie wprowadzonych przez Ciebie ustawień oraz personalizację określonych funkcjonalności czy prezentowanych treści.

Dzięki tym plikom cookies możemy zapewnić Ci większy komfort korzystania z funkcjonalności naszej strony poprzez dopasowanie jej do Twoich indywidualnych preferencji. Wyrażenie zgody na funkcjonalne i personalizacyjne pliki cookies gwarantuje dostępność większej ilości funkcji na stronie.

Więcej

Analityczne pliki cookies pomagają nam rozwijać się i dostosowywać do Twoich potrzeb.

Cookies analityczne pozwalają na uzyskanie informacji w zakresie wykorzystywania witryny internetowej, miejsca oraz częstotliwości, z jaką odwiedzane są nasze serwisy www. Dane pozwalają nam na ocenę naszych serwisów internetowych pod względem ich popularności wśród użytkowników. Zgromadzone informacje są przetwarzane w formie zanonimizowanej. Wyrażenie zgody na analityczne pliki cookies gwarantuje dostępność wszystkich funkcjonalności.

Więcej

Dzięki reklamowym plikom cookies prezentujemy Ci najciekawsze informacje i aktualności na stronach naszych partnerów.

Promocyjne pliki cookies służą do prezentowania Ci naszych komunikatów na podstawie analizy Twoich upodobań oraz Twoich zwyczajów dotyczących przeglądanej witryny internetowej. Treści promocyjne mogą pojawić się na stronach podmiotów trzecich lub firm będących naszymi partnerami oraz innych dostawców usług. Firmy te działają w charakterze pośredników prezentujących nasze treści w postaci wiadomości, ofert, komunikatów mediów społecznościowych.

Więcej

Zwierzę nie jest lekiem na depresję. Adoptuj mądrze!

W telewizji, Internecie czy w opowieściach znajomych życie z psem pokazywane jest często w samych superlatywach. Pies przedstawiany jest jako wierny przyjaciel, idealny towarzysz osób samotnych, lekarstwo na smutki, a nawet na problemy zdrowotne, bo posiadanie psa wiąże się z częstymi spacerami, a przecież ruch to zdrowie. Nic bardziej mylnego.


Duży pies jasnej maści w lesie. Drzewa, krzewy.

Rzeczywistość już taka różowa nie jest i trzeba pamiętać o jednym: pies to przede wszystkim dodatkowe obowiązki i wielka odpowiedzialność. Bo pies nie tylko daje, ale też sporo wymaga od swojego właściciela. Na dodatek nie ma magicznej mocy, dzięki której rozwiąże wszystkie nasze problemy i sprawi, że świat stanie się bardziej znośny. Niestety często o tym zapominamy.

Bywa, że widzimy przez okno jak sąsiad spaceruje ze swoim czworonożnym przyjacielem. My w tym czasie siedzimy na kanapie, oglądamy telewizję i pochłaniamy przekąski. Sąsiad, dzięki regularnym spacerom, ma ładną sylwetkę, nam natomiast przybyło parę kilogramów, a na dodatek mamy zadyszkę przy wchodzeniu po schodach. Wpadamy wtedy na, naszym zdaniem, genialny pomysł: wezmę psa, on zmusi mnie do aktywności fizycznej i szybko odzyskam dawną figurę, a nawet poczuję się lepiej.

Głowa dużego psa czarnej maści.

  •  - Nic nie jest takie proste. Jeżeli przez wiele lat prowadziliśmy bierny tryb życia, pies nie sprawi, że nagle zaczniemy pokonywać kilometry każdego dnia. Dalej będziemy siedzieli na kanapie, a spacery z czworonogiem będą przykrym obowiązkiem. My będziemy rozdrażnieni, a pies pozbawiony ruchu będzie cierpiał. Niestety zdarza się, i to wcale nierzadko, że czworonóg ostatecznie trafia za kraty schroniska, bo entuzjazm do codziennych wędrówek zgasł i spacery z psem to tylko uciążliwość, na którą nie mamy czasu ani ochoty. Jeśli więc wskazany wyżej powód jest jedynym, dla którego jesteśmy bliscy decyzji o adopcji psa, nie powinniśmy tego robić -  - mówi Alicja Dorsch, prezes pilskiego schroniska „Miluszków”.

Inna sytuacja: podejrzewamy, że ktoś z naszych bliskich zmaga się z depresją. Zamiast zasugerować wizytę u specjalisty, proponujemy mu przygarnięcie kudłatego przyjaciela. Pies zawsze wysłucha, przytuli się, pomerda ogonem, by poprawić nam humor, zmusi do zabawy. Będzie zawsze blisko, będzie się opiekował, bronił, towarzyszył na każdym kroku, jak na najwierniejszego przyjaciela przystało. Przecież to idealne lekarstwo na smutek, samotność i depresję.

Mały pies z długą sierścią stoi w lesie. Drzewa, krzewy.

  • - Pies nie wyleczy nikogo z depresji i nie zastąpi psychologa! Depresja to poważna choroba i potrzebny jest specjalista, a nawet może być potrzebne leczenie farmakologiczne. Jeżeli ktoś nie jest w stanie poradzić sobie ze swoimi emocjami, nie będzie też w stanie wziąć odpowiedzialności za żywą istotę. Taka relacja nie skończy się pozytywnie, bo osoba pogrążona w depresji nie będzie potrafiła zwrócić uwagi na psa i jego potrzeby – dodaje szefowa pilskiego schroniska.

Ale nie tylko depresja jest powodem, dla którego lepiej odłożyć decyzję o przygarnięciu czworonoga. Gdy w ogóle chorujemy, w każdej chwili może okazać się, że nasz stan zdrowia wymaga pobytu w szpitalu.

  • - A co w tym czasie z psem? Nie zostawimy go przecież bez opieki na kilka czy nawet kilkanaście dni. Dodatkowo po powrocie ze szpitala może okazać się, że sami będziemy wymagali wsparcia drugiej osoby i nie będziemy mieli siły na zajmowanie się czworonożnym przyjacielem. Jeżeli więc chorujemy, musimy mieć pewną osobę, która przejmie opiekę nad psem, gdy nasz stan zdrowia się pogorszy. Jeżeli nie mamy nikogo zaufanego, nie decydujmy się na zwierzaka, bo tak naprawdę w przyszłości skazujemy go na schronisko – mówi Kama Frąckowska-Pilarska, szefowa fundacji „Miluszków”, która wspiera pilskie schronisko. I dodaje, że nigdy nie mamy pewności, że ktoś przejmie za nas opiekę nad naszym pupilem. - Często zdarza się, że gdy senior trafia do szpitala lub umiera, nikt z bliskich nie chce przejąć psa lub kota w spadku. Zwierzak trafia wtedy do schroniska. A to dla niego podwójna trauma: stracił ukochanego człowieka i bezpieczny dom.

Kot leży. Głowa, przednie łapy.

Pies to również dodatkowe koszty w domowym budżecie. Karma, legowisko, zabawki i akcesoria, a do tego kosztowne wizyty u weterynarza. Gdy sami wydajemy każdego miesiąca sporo na swoje lekarstwa, takie dodatkowe wydatki mogą być nie do udźwignięcia. Warto mieć tego świadomość. Dlatego każdego dnia, gdy do schroniska zgłaszają się osoby zainteresowane adopcją podopiecznych, pracownicy długo rozmawiają z nimi i pokazują z czym wiąże się posiadanie psa.   

  • - Czasami, kierowani entuzjazmem, nie zwracamy uwagi na wiele aspektów lub po prostu nie mamy świadomości niektórych spraw. Dlatego pracownicy schroniska przypominają, że posiadanie psa może być wspaniałą przygodą, ale tylko pod warunkiem, że w stu procentach zaangażujemy się w tę relację i damy wiele od siebie, nie oczekując, że zwierzę wypełni jakieś braki w naszym życiu. Gdy kandydaci na opiekunów to rozumieją, wtedy możemy mieć pewność, że nasz podopieczny trafi do szczęśliwego domu i już nie wróci za kraty schroniska – podsumowuje Alicja Dorsch, szefowa pilskiego azylu dla bezdomnych zwierząt.
powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności

DO GÓRY
Włącz powiadomienia WebPush
Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Przeglądasz tę stronę w trybie offline.
Przeglądasz tę stronę w trybie online.