105. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego
Dziś, w 105. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego
(Narodowy Dzień Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego), przedstawiciele władz miasta, organizacji wojskowych, kombatanckich, uczniowie pilskich szkół, spotkali się pod pamiątkowym obeliskiem, by uczcić pamięć tych, którzy walczyli o niepodległość Wielkopolski.
Głos zabrała Pani Maria Kubica - Przewodnicząca Rady Miasta, oraz przedstawiciel Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego Koło nr 9 im. kpt. Teofila Spychały: Mecenas Krzysztof Wyrwa – wnuk dwóch powstańców Michała Wyrwy i Sylwestra Babiaka – fundator pamiątkowych tablic na obelisku i dworcu PKP oraz sztandaru Koła.
"Szanowni Państwo, Droga Młodzieży,
generał Józef Dowbor-Muśnicki, od połowy 1919 roku głównodowodzący Powstania Wielkopolskiego, w swoim pamiętniku pod datą styczeń 1919 roku zapisał: „Dla przedstawicieli innych dzielnic Wielkopolanie wydają się zarozumiali i nawet śmieszni. Mówią źle po polsku, zatrącają z niemiecka, to jednak nikt im zarzucić nie śmie: ani braku zdrowego rozsądku, ani braku patriotyzmu i zrozumienia, że wolność jest największą zdobyczą narodu.” To właśnie te przymioty: umiłowanie wolności, patriotyzm i zdrowy rozsądek zdecydowały o sukcesie walk powstańczych sprzed 105 laty.
O wolności Wielkopolanie marzyli i próbowali ją wywalczyć w powstaniach narodowych: listopadowym i styczniowym, w walkach ,,za wolność naszą i waszą”, w zrywie Wiosny Ludów. Wreszcie, rozpoczynając zmagania 27 grudnia 1918 roku w Poznaniu, sięgnęli po nią sami. To patriotyzm naszych wielkopolskich przodków, ofiara ich krwi i życia, a także fakt, że potrafili szybko i sprawnie zorganizować Armię Wielkopolską spowodowały, że wszystkie ziemie zajęte przez powstańcze wojska znalazły się w granicach II Rzeczpospolitej.
Polacy z Piły i regionu nadnoteckiego, tak jak przywódcy w całej Wielkopolsce, również wykazali się nie tylko wytrwałością, determinacją i patriotyzmem, ale też zdrowym rozsądkiem i trzeźwą oceną sytuacji. Dowodzą tego decyzje, podjęte 30 grudnia 1918 roku podczas spotkania przedstawicieli Rad Ludowych Okręgu Nadnoteckiego w Pile, które odbyło się w domu sekretarza pilskiej Rady Ludowej Teofila Drozdowskiego. Zebrani – oprócz gospodarza w naradzie uczestniczyli także między innymi: ks. Ignacy Czechowski z Chodzieży, ks. Zygmunt Dykiert z Piły oraz por. Zdzisław Orłowski i Włodzimierz Raczyński z Czarnkowa - postanowili ostatecznie, by z uwagi na miażdżącą przewagę militarną wojsk niemieckich, wyłączyć Piłę z walk powstańczych i tym samym uniknąć nieuchronnej klęski a także rozlewu krwi przez młodych Polaków.
Wydarzenia kolejnych dni, tygodni i miesięcy pokazały, że były to mądre decyzje, dzięki którym takie miejscowości jak: Wyrzysk, Wysoka, Łobżenica, Chodzież, czy Czarnków zostały wyzwolone i weszły w granice odradzającej się ojczyzny. Nasze miasto zostało w granicach Niemiec i nie udałoby się ocalić pilanom polskości, gdyby nie ludzie tacy jak: Teofil Drozdowski, ks. Zygmunt Dykiert, czy por. Zdzisław Orłowski, którzy podjęli największe ryzyko, aby uratować to, co dla Polaków było najdroższe. Wsparli niepodległościową sprawę, nie szafując przy tym krwią młodych Polaków z Piły.
Zawdzięczamy im wiele i dlatego z dumą celebrujemy 105. rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego, przypominając kolejnym pokoleniom naszej lokalnej „małej ojczyzny”, że patriotyzm, wytrwałość, solidarność oraz zdrowy rozsądek, są skuteczne i przynoszą zwycięstwo.
W tym uroczystym dniu życzę wszystkim pilanom, by ciesząc się z dokonań naszych walecznych przodków, nie tylko złożyli hołd poległym, ale także potrafili tak skutecznie, wytrwale, mądrze oraz rozsądnie kształtować swoje życie, a przede wszystkim troszczyć się o pomyślność i wolność Polski" - mówiła przewodnicząca Rady Miasta.

