Logo Urzędu Miasta Piły

Piękny dar pilanek dla Kawiarni Dworcowej

Zabytkowe pianino z XIX wieku, podarowały Kawiarni Dworcowej pilanki Janina Leszczewicz i jej córka Sabina Leszczewicz-Rygielska. Instrument będzie wykorzystywany podczas koncertów i innych wydarzeń, których w kawiarni odbywa się coraz więcej.

Zamknięte pianino z przytwierdzonymi z przytwierdzonymi do czołowej płyty kinkietami. Na górnej pokrywie stoją trzy świeczniki. W tle wielkoformatowe zdjęcia zabytkowego pomieszczenia.

Jak relacjonują fundatorki, pianino pochodzi  z przedwojennej znamienitej manufaktury Arnolda Fibigera w Kaliszu i zostało wyprodukowane najprawdopodobniej w 1898 roku. Do Piły przyjechało pociągiem – najprawdopodobniej na przełomie XIX i XX wieku - i stało w ówczesnym kasynie oficerskim.

Otwarta klawiatura pianina. Widać sygnaturę producenta K&A Fibiger.

- Do naszego domu instrument trafił 36 lat temu. Mój tato kupił je od pana Krzysztofa Niemca – mówi  Sabina Leszczewicz-Rygielska. Jej mama natomiast dodaje, że bardzo się cieszyła z kupna instrumentu.

- Z dzieciństwa pamiętałam, jak zazdrościłam koleżance, która miała pianino i razem z rodzeństwem ćwiczyła, a ja słuchałam granej przez nich muzyki – uzasadnia Janina Leszczewicz i dodaje. - Ja się wprawdzie grać nie nauczyłam, ale na pianinie grały moje dwie córki i mąż. Grał też ksiądz  Stanisław Olędzki, kiedy przyszedł do nas na kolędę.

Od jakiegoś czasu jednak, instrument nie był używany i kiedy obie panie dowiedziały się, że Spółdzielnia Socjalna Nowe Horyzonty, poszukuje pianina do zarządzanej przez siebie „Kawiarni Dworcowej”, nie zastanawiały się długo.

- Zadzwoniłam do drugiej córki, która mieszka w Niemczech i wspólnie we trzy postanowiłyśmy, że przekażemy  pianino do kawiarni -  mówi Janina Leszczewicz.

- Jesteśmy rodowitymi pilankami i pomyślałam, że to fajnie jak coś po nas zostanie. Może tak jak to jest w portach lotniczych na świecie, podróżni będą podchodzić, żeby sobie pograć lub chociaż posłuchać jak grają inni – deklaruje  Sabina Leszczewicz-Rygielska.

Zamknięte pianino z przytwierdzonymi z przytwierdzonymi do czołowej płyty kinkietami. Na górnej pokrywie stoją trzy świeczniki. W tle wielkoformatowe zdjęcia zabytkowego pomieszczenia.

- Dzisiaj jest święto kolejarzy i my dzisiaj uzupełniamy infrastrukturę kolejową o niezwykły instrument – mówi żartobliwie prezydent Piły Piotr Głowski i poważnie dodaje. - Jest to wspaniały dar, który pozostanie w pięknej kawiarni i będzie nie tylko umilał czas podróżnym, ale będzie również wykorzystywany podczas kolejnych koncertów i spotkań.

- Myślę, że ta piękna cesarska sala w pełni zasługuje na tak piękny instrument i tym bardziej dziękuję fundatorkom, bo to dzięki ich gestowi, będziemy mogli organizować kolejne wydarzenia i uświetniać inicjatywy, którymi pilanie nas obdarzają. Kolejne ciekawe wydarzenie odbędzie się w grudniu, więc już teraz zapraszam – zadeklarowała Małgorzata Modrak-Potapowicz, prezes spółdzielni „Nowe Horyzonty”.

Tabliczka fundacyjna o treści: „Zabytkowe pianino przekazały na rzecz Kawiarni Dworcowej w Pile panie Janina Leszczewicz i Sabina Leszczewicz-Rygielska. Pianino wyprodukowano w kaliskim zakładzie Fibiger. Nim  zakupił je mąż i ojciec fundatorek ś.p. Leonard Leszczewicz stało w pilskim kasynie oficerskim i grywali na nim wojskowi. Instrument do Piły przybył koleją i na dworzec powrócił, by cieszyć uszy podróżnych kojącą muzyką.

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Pozostałe
aktualności